25 maja 2014

No i już niedziela . Leci dzień za dniem i wygląda na to,że leki dobrze działają i czuję się coraz lepiej:) Całe szczęście wszystko powoli się wycisza i mam nadzieję ,że jak zacznę ćwiczyć to ataki nie wrócą. Dziś jeszcze odpoczywam ale jutro kolejny ciężki dzień i znowu Wrocław. Jadę z mamą i z tatą do okulisty do szpitala w którym się urodziłam. Rodzice mają nadzieję ,że w końcu uda się zbadać moje oczka . Dzień będzie ciężki ale rodzice tylko dla mnie :) :) :)  Oliwka będzie u dziadków i zapewne będzie ich terroryzować :) , a starszyzna  pójdzie do ulubionej szkoły. Tak więc czekamy co przyniesie jutrzejszy dzień .
ja i mój ukochany MIŚ :)

1 komentarz:

Unknown pisze...

Ach ty nasze słodkie, uśmiechnięte serduszko