Dziś jeszcze odpoczywamy i zbieramy siły żeby rozpocząć sezon szkolno -rehabilitacyjny :). Jutro pierwsze zebrania:w szkole u najstarszej i w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej gdzie Nadulisia zaczyna zajęcia. Także jutro dowiemy się co i jak. Będzie ciężko, ale bardzo się cieszymy ,że Nadia ma możliwość ćwiczyć.Dlatego też jeszcze raz bardzo dziękujemy za okazywane wsparcie,duży całus dla cioci ze Stargadu Szczecińskiego dzięki której Nadulina będzie chodzić na basen :) .Każdy dzień rehabilitacji pracuje na poprawienie jakości życia w przyszłości, dlatego tak ważna jest systematyczność, którą w naszym kraju ograniczają niestety finanse :( (Jest to bolączka wielu rodziców chorych dzieci). Każdy dzień naszej kruszynki okupiony jest łzami i cierpieniem a mimo to uśmiech nie schodzi z jej słodkiej buzi.Tak jak pisałyśmy wcześniej Nadia sama nie siedzi ,nie obraca się ale zaczyna coraz więcej radzić sobie rączkami. Małe kroczki ale zawsze to do przodu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz