31 października 2015

Ortezki



Ortezki są śliczne . Pan mi musi jeszcze zrobić parę poprawek ,żeby było mi jak najwygodniej .Także jeszcze muszę na nie tydzień poczekać . Ale to nic ,wszystko musi być zrobione jak trzeba ,żeby moje nóżki były dobrze ustawione. Chwilę w nich postałam. Jakie to suuuuper uczucie :)
i jak mi je ściągnęli to aż się rozpłakałam :(. Dobrze ,że już będę nosiła te moje cuda,bo mam już dość spory przykurcz . Na początek może ciocia Iza pomoże je ubierać i nauczy mamusię , bo to nie taka prosta sprawa :).Ale damy radę ,co to dla nas :). Buziaczki kochani ;*

Brak komentarzy: