12 kwietnia 2016

 Ależ zleciało:) Znowu byłam w Zagórzu na botulinie :(  Mówię Wam ,bardzo się bałam  Ale najgorsze już za mną, nóżki są ostrzyknięte. Niestety w ostatniej chwili pan doktor zrezygnował z zabiegu na rączkach, ponieważ napięcie w nogach jest bardzo duże i cała dawka poszła właśnie tam. Teraz czekają mnie intensywne ćwiczenia i  wyjazd 9 maja na turnus rehabilitacyjny, oczywiście do Zagórza :). Ale żeby mi się nie nudziło to 24 kwietnia zaczynam pobyt w szpitalu we Wrocławiu :( Będę na neurologii na badaniach kontrolnych.
Miłego dnia :)

Brak komentarzy: