Przymusowe wakacje się skończyły i jak to zwykle po urlopie :) zaczynamy z grubej rury . A więc ćwiczonka, zajęcia logopedyczne i już jutro wyjazd do Łodzi :) Przede mną znowu długa wycieczka .
Ale tu już zadecydowała siła wyższa ,wyrosłam z ortez i potrzebuję nowych. Jutro pierwsze przymiarki . Najgorsze jest to ,że znowu ciut świt pobudka :( ech, tego nie lubię najbardziej . Ale jak mus to mus :) Miłego wieczoru!!!!!!
![]() |
| A tak powstają motylki. Wykonanie mojej siostrzyczki Olisi :) |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz