Dziś kolejny dzień z maratonu i kolejna wizyta we Wrocławiu . Tym razem
odwiedziliśmy chirurga z powodu deformacji klatki piersiowej Nadulki .
Bardzo stresowaliśmy się tą wizytą . No i jak się okazało najlepiej nie
jest :( Lekarz był zdziwiony tak dużą deformacją u tak małego dziecka :( :( :( :( :( Od razu dostaliśmy skierowanie w trybie pilnym na tomograf i skierowanie do szpitala :(
Niestety Nadusia musi mieć badanie wykonane w uśpieniu a takie robią w
"poniedziałki " ,także jutro musimy dzwonić czy będzie miejsce i w
niedzielę do szpitala. Bardzo się boimy i znieczulenia i decyzji co do
leczenia :( Bardzo byśmy chcieli uniknąć operacji .
Czy się uda :( ?

1 komentarz:
Poznaję to miejsce we Wrocławiu. Będziemy tam w październiku, ale póki co, trzymam kciuki za Waszą wizytę, za Wasze konsultacje i czekam na dobre wieści.
Trzymajcie się i bądźcie dobrej myśli,
Sylwia
Prześlij komentarz