Nadulka odpoczywa już w domku. Wczoraj jakieś paskudne wirusisko próbowało ją powalić ale nasza twardzielka się nie dała .
Dziś jeszcze osłabiona ale oczywiście i mimo wszystko uśmiechnięta od ucha do ucha
Mamy nadzieję ,że ten kończący się tydzień nie przyniesie nam już żadnych niespodzianek
Miłego dnia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz