9 sierpnia 2015

Małe duże szczęście :)

Tyle czasu minęło od ostatniego wpisu ,że nie wiadomo od czego zacząć ?Tyle się wydarzyło. Może od tego ,że rozpiera mnie wielkie szczęście,bo nareszcie ruszyliśmy z miejsca :).Po czasie czarnych myśli nareszcie wróciła  nadzieja.Ostatnimi czasy jeździliśmy z Nadią dwa razy dziennie na ćwiczenia,dwa razy w tygodniu koniki logopeda i trochę ćwiczeń w domu.No i jest przełom . Królowa utrzymuje się kilka sekund na rączkach w pozycji czworakowej :),a jak jest pionizowana to próbuje się podnosić i już nie zwisa cały czas jak flaczek .Serce rośnie jak wszyscy ją chwalą za postępy .Nareszcie ,nareszcie ,nareszcie :):):)Teraz szykujemy się do operacji oczu (17 sierpień ),może tym razem się uda ,bo ledwo nam się udało pozbyć bakterii z nosa ( jedną przeleczyliśmy to wylazła druga ,masakra :(   ) Zobaczymy .Resztę informacji uzupełniamy galerią :).
Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami pioniaztora  dynamicznego Mustang i leżaczka do kąpieli. Koszt sprzętu to 6000 tysięcy. Dziękujemy Kochani  ,bo to dzięki Wam mogliśmy dokonać zakupu. DZIĘKUJEMY !!!!


W odwiedzinach u Pani Poseł Ewy Drozd ( Pani Ewunia zorganizowała  Walentynkowy Bal Charatatywny dla Nadusi I Hani )



Naduliśka na ulubionym Edziu
Pieszczoty z ciocią Izą :)

Brak komentarzy: