8 lipca 2015

Ładne oczy mam ,nikomu ich nie dam :)

Nareszcie skończyliśmy antybiotyk ! Ale co z tego, nasza Królowa wstała dziś z zaropiałymi oczkami jak mały kotek,że o katarze nie wspomnę :(.Ręce opadają. Rano przyszła ciocia Iza przećwiczyć dziewczyny i uradziłyśmy ,żeby zrobić Naduśce wymazy z gardła i nosa . Może to bakteria robi nam tu krecią robotę ? A może taka jej uroda ? w poniedziałek będą wyniki to się okaże. Wczoraj udało nam się dodzwonić na okulistykę do Wrocławia . No i tak, mamy nowy termin- 17 sierpień. Aż strach już się cieszyć, bo czy tym razem się uda ? Ale to nie jedyne zmartwienie,okazało się ,że nasza pani doktor w terminie operacji będzie na urlopie :(. W związku z tym w poniedziałek mamy nadplanowy wyjazd do Wrocławia . Nasza okulistka ma zbadać Nadię ,zdecydować co naprawiają i przekazać dalej .Nie bardzo ta zmiana nam się widzi, ale cóż robić. Jedziemy. Także wszystkto znowu się poprzestawiało i prawdopodobnie będziemy musieli przesunąć wizytę w Zagórzu k. Warszawy ( wizyta w sprawie botuliny ), którą ma w sierpniu :(.Ale był czas przywyknąć  :), u nas lepiej nic nie planować . Dzień za dniem nam leci , Nadia coraz starsza ,coraz bardziej nerwowa i coraz bardziej chce i nie może i ta coraz bardziej widoczna różnica między dziewczynkami .Tak ciężko na to patrzeć .A tak nam się marzyło ,żeby na drugie urodziny usiadła . Mamy jeszcze troszeczkę czasu ,może się uda . Trzymajcie kciuki Kochani :)

Obcieli mi włoski ,to pożyczę sobie trochę od Oliwki :)

Brak komentarzy: