9 września 2015

Nie ma to jak babcia i dziadek :)

Ciężko coś pisać jak pustka w głowie .Niestety brak myślenia ze zmęczenia ;). Przydałoby się odpocząć ,ale jak ? W przyszłym roku niech się wali niech się pali, musimy zorganizować jakiś wypoczynek wyjazdowy .Trzeba zmienić choć na trochę otoczenie bo  wszyscy zwariujemy.Także w najbliższym czasie zostanie zakupiona świnka i zbieramy na wakacje :).Wszystko  co dobre szybko się kończy czyli maraton czas zacząć . Wrzesień to nasz ulubiony miesiąc ,jazda bez trzymanki :).Całe szczęście młodzież szkolna prawie ogarnięta ( Wika i Hubert ) a zajęcia Naduliny właśnie dopinamy. A wiec czas na : dwa razy dziennie ćwiczenia z ciocią Izą , koniki , raz w tygodniu ćwiczenia na Kolegiacie.Wczesne wspomaganie : logopeda ,tyflopedagog,fizjoterapia,metoda ruchu rozwijającego wg. Weroniki Sherborne.Sezon uważamy za otwarty :).Królowa jest już trzy tygodnie po operacji oczu ( dalej na antybiotyku )i wygląda na to ,że wszystko goi się dobrze.Okularki już gotowe do noszenia, ale kto będzie je nosił ? Nadia dalej nimi rzuca niż widzi :). Także jakby ktoś znalazł różowe okulary z obgryzioną lamówką ,to nasze :):):).Wczoraj dzwoniłam do przedstawiciela medycznego i okazało się ,że jest już dla Naduliśki sprzęt !!!!!Także po 23 września powinien dojechać .Super !!! Jak już będzie to damy znać .A tak ogólnie to u nas bez zmian czyli dzień świstaka :).NO I TU DUŻY BUZIAK DLA BABCI TERESKI I DZIADKA PAWŁA ZA TO,ŻE CODZIENNIE TRWAJĄ PRZY NAS I POMAGAJĄ NAM PRZETRWAĆ TEN NASZ DZIEŃ ŚWISTAKA, KTÓRY TRWA JUŻ DWA LATA !!!!!!!!!! DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE !
Na tym zdjęciu  są moje  koleżanki z rehabilitacji . Po lewej Gabrysia z mamą ,tyłem też Nadia no i czarna  ciocia Iza :):):):)

Tutaj trochę ugniatania :)

A tu ciocia Iza chyba chce urwać mi nogę :)!


Brak komentarzy: