6 października 2015

Nie lubię poniedziałków .....

.Cóż za poranek dzisiaj Ledwo otworzyłam oczka a tu ciocia Małgosia przyszła do mnie na zajęcia ( logopedyczne o 8). Było bardzo fajnie ,dopóki nie usłyszałam ,że przyszli babcia z dziadkiem . No bo jak tu się skupić jak w drugim pokoju moja siostra dokazuje z dziadkami. Godzinka szybko zleciała i już byłam gotowa do zabawy z moimi kochanymi dziadziusiami.Ale co to, ktoś puka do drzwi ?. O !, to ciocia Iza przyjechała na ćwiczenia. Jestem zła bo tak bardzo chciałam się bawić a tu nic z tego.Babcia z dziadkiem poszli z Olisią na spacer a ja co ?,Ech ,co za życie . Zaraz zbieram się na koniki . Może popołudnie będzie trochę luźniejsze i uda się wyskoczyć na spacerek . Jaki poniedziałek ,taki cały tydzień. Cały czas na wysokich obrotach. Dopiero co wróciłam z hipoterapii, a tu niespodzianka .Znowu muszę szykować się na wycieczkę . Właśnie dzwoniła do mnie pani z Ortopro , że moje ortezki są gotowe do przymiarki . Także w czwartek kierunek Łódź  co tam Cały czas na walizkach.

Brak komentarzy: