21 listopada 2015

Cóż za randka :) :) :)

Od czego tu zacząć :) ? Może od tego, ,że ta "nasza przedwczorajsza randka",trwała ,aż godzinę .Przepraszam ,ze spacerem to wyszło całe półtora godziny :). Mieliśmy wyjść najpóźniej o dwudziestej ,ale przy tej naszej gromadce nie ma szans na punktualność :). Wyszliśmy o 21 ,a tu lokal czynny do 22. Super , to zaszaleliśmy :):):). Ale nie ma tego złego .Okazało się ,że Nadula zamiast standardowego razu , obudziła się trzy :(. Marne szanse na wyspanie  a rano załatwianie spraw urzędowych . Zresztą moje ulubione. Rano jak zombi powlekłam się do MOPSU i nawet nie pamiętam o czym do mnie mówiono :). Ostatnio tak jakoś bywa ,że wszystkie dane informacyjne przetwarzam po dwóch tygodniach :). Grunt ,że rodzinne załatwione pozytywnie :) :) :). .No i jazda na zajęcia a u Nadii humor jak w pogodzie , niestety z przewagą burzową.Wygląda na to ,że to taki efekt uboczny bo botoxie. Oprócz podłego nastroju ( płacz i ciągłe marudzenie ), widać również ,że znowu ma problem z utrzymaniem oczu  oraz jak ja to mówię, zaczęła znowu memlać języczkiem. ( mam nadzieję, że wszystko szybko  wróci do normy ). Ale jest już też niewielki pozytywny efekt :). Napięcie w nóżkach trochę się zmniejszyło i Królowa lepiej przebiera nóżkami:). Oby tak dalej ,tylko te humorki już precz ,bo też zacznę wyć i jeszcze gryźć :).  Dziś sobota ,troszkę mniej biegania ,ale za to do nadrobienia tygodniowe zaległości domowe :(. Po ciężkich negocjacjach dzieciaki pomogły w ogarnięciu naszego artystycznego nieładu ( a tatuś był na robotach przeprowadzkowych u dziadków ).  Ha , ale udało nam się nawet dziś wyjść na spacer  ,szkoda .tylko ,że w deszczu :)Ale , dobre i to :)
Domowa rehabilitacja klamerkowa :)

Tatusiu poczytasz mi jeszcze ?

Ale  to wszystko ciekawe :)

Klamerkowo, bardzo dobrze ćwiczy rączki :)


Brak komentarzy: