9 listopada 2015

Botulina

 Ależ ten czas leci . Znowu dziś pakowanie walizy i pierwsza lub druga w nocy startujemy . Jutro o ósmej rano Naduliśka ma zaplanowane ostrzyknięcie nóżek botuliną ( w Zagórzu k. Warszawy ). Kawał drogi przed nami ,ale damy radę :). Mam nadzieję , że zabieg przyniesie pozytywne efekty i nareszcie napięcie trochę puści.Trzymajcie kciuki Kochani :). No ale ,żeby nie było jest i ten przyjemniejszy aspekt wyjazdu . W drodze powrotnej odwiedzimy naszą kochaną rodzinkę z Pleszewa i Kowalewa, akurat będzie nam po drodze . Także po ośmiu godzinach jazdy będzie przyjemny przystanek :) Uwaga kuzynki , nadjeżdżamy :) !!!. Bardzo się cieszymy na te odwiedziny, bo to dla nas małe wakacje :) . No tak , z tego wszystkiego zapomnieliśmy się pochwalić ,że Nadula od jakiegoś czasu potrafi pokazać jaka jest już duża .Ręce do góry i taaaaaka duża !!!!!! Buziaki od Nadusi :) :) :)  !!!!! Trzymajcie jutro kciuki Kochani, co by się udało *;

TAKA DUUUUUUŻA :)

Brak komentarzy: